Nie wiem ile jeszcze zniosę. Dziś zmyłam podłogę, bo nachlapał. Rzuciłam potem szmatę (celowo) w kąt. Wysyczał wskazując palcem, włóż ją tam skąd ją wyjęłaś. Olałam.
Robię się bardzo, bardzo arogancka. Nie wiem tylko czy z pełną świadomością konsekwencji.
W dzisiejszych czasach, droga Isabelle, nie wystarczy kupić sztucznego kwiata do kuchni, by zadowolić mężczyznę. Trzeba, jak widzisz, ostro zapierdalać.
sobota, 15 grudnia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kurwa, jakie pierdolenie. Czytam to i widzę, że ten szampan ostro uderzał mi do głowy. Same romantyczne kwiatki, różowe różyczki i inne wani...
-
Październik. Może wezmę się wreszcie za tego bloga na poważnie?
-
Rybka odeszła razem ze mną. W tym samym momencie zadecydowałyśmy obie, ja o życiu, ona o śmierci.
-
Zadzwonił do mnie Christian i poprosił, żebym wróciła. Wróciłam. W domu zastałam: a) zamkniętą w ciemnym pokoju Isabelle, która nawet ni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz