W dzisiejszych czasach, droga Isabelle, nie wystarczy kupić sztucznego kwiata do kuchni, by zadowolić mężczyznę. Trzeba, jak widzisz, ostro zapierdalać.
środa, 29 maja 2013
Nieprzytomnie irytuje mnie ta kobieta. Chodzi za mną i pilnuje ścierek, ta do tego, ta do tego. Kiedy nie widzi, macham wszystko jedną i tyle, efekt jest taki sam. Po trzech godzinach pracy jestem zmęczona, psychicznie, nie fizycznie. Dyrygowanie to jak przypuszczam ulubione zajęcie tej pani. Następnym w kolejce jest, jak mniemam, wkurwianie swojej sprzątaczki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kurwa, jakie pierdolenie. Czytam to i widzę, że ten szampan ostro uderzał mi do głowy. Same romantyczne kwiatki, różowe różyczki i inne wani...
-
Październik. Może wezmę się wreszcie za tego bloga na poważnie?
-
Rybka odeszła razem ze mną. W tym samym momencie zadecydowałyśmy obie, ja o życiu, ona o śmierci.
-
Zadzwonił do mnie Christian i poprosił, żebym wróciła. Wróciłam. W domu zastałam: a) zamkniętą w ciemnym pokoju Isabelle, która nawet ni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz