Kurwa, jakie pierdolenie. Czytam to i widzę, że ten szampan ostro uderzał mi do głowy. Same romantyczne kwiatki, różowe różyczki i inne waniliowe gówno. Zresztą wróciłam do równowagi, a raczej przywróciły mnie do równowagi dwa nieczynne fiuty, oczywiście polskie fiuty.
Jeden to fiut pijący, więc nie mam pretensji. Zachował się z klasą, stwierdził, że nie wyszło i usunął się z mojego życia. Trochę szkoda, bo ładny cholernik był.
Drugi fiut to fiut hardcore, i to będzie dłuższa historia. Całowanie 10/10, ale już wtedy mu nie stanął. Jednak się nie poddałam, i niestety pozwoliłam. Poskakał, poskakał, robił rzeczy dziwne, na koniec sam zrobił sobie dobrze i tylko upstrzył mi kanapę. Potem wyznał, że leczył się z masturbacji i jak mogę przypuszczać z uzależnienia od pornografii, z której zapewne czerpał wzorce do owych występów. Po powiedziałam tylko tyle, że teraz to ja muszę się napić.
Facet ma dzieci i żonę, jest postawny i duży w barach. Za co Bóg go ukarał i dał mu fiuta wielkości złamanego ołówka i takich samych zresztą możliwościach? Kurwa, za co?
Teraz na tapecie dwóch kolejnych. Polaków sobie na razie odpuszczam. Jednego poznałam przy windzie i już jest na czarnej liście. Pan pozwolił sobie zapytać w czasie drugiej rozmowy telefonicznej czy biorę pigułki. Niech spierdala. A poza tym jest klasycznie "... I love your eyes and your lips and your sexyness...". Twierdzi, że jest w Cannes, ale mogę przypuszczać, że zapierdala w jakimś barze jako kelner, może i nawet w Cannes.
Drugi jest ok, jutro przychodzi na kawę. Zobaczymy. W każdym razie jeszcze nie pytał o pigułki. Pewnie dlatego, że powiedziałam, że jestem mężatką, haha.
Zamiatając
W dzisiejszych czasach, droga Isabelle, nie wystarczy kupić sztucznego kwiata do kuchni, by zadowolić mężczyznę. Trzeba, jak widzisz, ostro zapierdalać.
środa, 9 sierpnia 2017
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
sobota, 5 marca 2016
I pozwoliłam się wreszcie pocałować.
I całował tak, jak lubię, miękko. Tak jak można całować w chłodną, marcową noc. I trzymał za ręce, tak ciepło. Tak poprawnie, że jak zbity pies o to ponownie poprosiłam. I w ogóle jest taki.
Tak bardzo chciałabym, żeby mówił prawdę.
Tak bardzo chciałabym, żeby nie kłamał.
Tak bardzo chciałabym...
Tak bardzo wiem, że to co ja chcę, nie ma żadnego sensu.
I całował tak, jak lubię, miękko. Tak jak można całować w chłodną, marcową noc. I trzymał za ręce, tak ciepło. Tak poprawnie, że jak zbity pies o to ponownie poprosiłam. I w ogóle jest taki.
Tak bardzo chciałabym, żeby mówił prawdę.
Tak bardzo chciałabym, żeby nie kłamał.
Tak bardzo chciałabym...
środa, 15 stycznia 2014
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Kurwa, jakie pierdolenie. Czytam to i widzę, że ten szampan ostro uderzał mi do głowy. Same romantyczne kwiatki, różowe różyczki i inne wani...
-
Październik. Może wezmę się wreszcie za tego bloga na poważnie?
-
Rybka odeszła razem ze mną. W tym samym momencie zadecydowałyśmy obie, ja o życiu, ona o śmierci.
-
Zadzwonił do mnie Christian i poprosił, żebym wróciła. Wróciłam. W domu zastałam: a) zamkniętą w ciemnym pokoju Isabelle, która nawet ni...